MOGIELICA i TURBACZ
Mogielica i Turbacz. 9-10. 05.2002 r. Dwudniowa wycieczka z namiotami!! Wyjazd porannym, kursowym autobusem do Szczawy.
Ruszamy (kolor czerwony) spod "Kiczory" bez szlaku. Staramy się dojść do grzbietu pomiędzy Mogielicą a Cichoniem. Stamtąd zielonym szlakiem na szczyt Mogielicy. Na szczycie zdjęcia. Szybkie zejście na podszczytowe hale. I to jest to o co nam chodziło. Fantastyczna widoczność! Tatry jak na dłoni. Siedzieliśmy chyba z godzinę. Janek Krzeptowski omówił panoramę Tatr, ja pozostałe szczyty beskidzkie. Robiliśmy zdjęcia. Wszyscy byli bardzo zadowoleni. Zejście żółtym szlakiem przez Krzysztonów, Jasień na Przełęcz Przysłop. Fatalnie oznakowana trasa. Schodziliśmy strasznie długo. Na przełęczy krótki odpoczynek. Czy zdążymy na Turbacz przed nocą? Większość chce iść dalej.
 Idziemy ( kolor niebieski) przez Kudłoń, Przysłopek, Przełęcz Borek i Czoło Turbacza. Dochodzimy o zmierzchu. Większość grupy, ze mną na czele obolała, poobcierana, zmęczona. Jemy kolację, toaleta i do spania w namiotach. W nocy zimno. Zmarznięci wstajemy już o 6 rano. Jemy śniadanie. Pierwsza grupa wyrusza o 8, druga (nie popuścili śniadania bez ciepłego posiłku i czekali na otwarcie kuchni oczywiście Łukasz Solecki człowiek, który kocha jedzenie) o godzinie 8.30. Idziemy przez Jaworzynę, Przysłop i schodzimy do Jamnego. Wracamy autobusami kursowymi. Mimo dużego zmęczenia wszyscy pytają kiedy następna wycieczka. A w planach Babia Góra i to już za 10 dni.
MOGIELICA (1171m).
Najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego ma ,,wyspowy" charakter od strony północnej, w którą opada stromymi stokami ku Chyszówkom. Wznosi się nad źródłowymi potokami Jurkówki od północnego zachodu i nad lewobrzeżnym dopływem Kamienicy. Od północy odwadnia Mogielicę Chyszówka, dopływ Jurkówki i Czarny, dopływ Słopnicy. Od innych szczytów Beskidu Wyspowego wyróżnia Mogielicę układ grzbietów, które są długie i wybitnie w kształcie gwiazdy. Długim ramieniem zachodnim, w którym wyodrębnia się Jasień (1062 m), Kobylica (925 m), Ostra (780 m) i Ogorzała (806 m) sięga Mogielica aż nad Mszanę Górną; ramieniem od Jasienia (1062 m) na południu łączy się z Kudłoniem (1276 m). Również długie jest wschodnie ramię, sięgające przez Halę (913 m) po Modyń (1030 m). Niska przełęcz Chyszówek (695 m) oddziela Mogielicę od jej północnego sąsiada Łopienia (951 m).
Mogielicę zwaną często mylnie Mogielnicą, a nazywaną przez okoliczną ludność Kopą, pokrywają piękne lasy, szczególnie dzikie od południa na spadzistym stoku nad potokiem Mogielica. Sam szczyt wśród starodrzewu, potrzaskanego wiatrami, kryje głazy wśród roślinności podszycia; między głazami znajdują się szczeliny, dookoła których lud oplótł legendy o tajemniczym przejściu aż do groty na polanę Jaworzyny, na wschód od Turbacza. Od strony południowo-zachodniej tuż pod szczytem, rozciąga się piękna, rozległa hala, na której do niedawna kwitło jeszcze życie szałaśnicze. Widok z niej otwarty na całe gniazdo Gorców z Turbaczem, Kudłoniem, Gorcem i Lubaniem na czele, oraz na ich północne odgałęzienia i doliny oddzielone od nas bezleśną i szeroką doliną Mszanki. Na pierwszych planach, na tle Gorców, strojne w ciemne przepaściste lasy Jasień i Krzystonów, bardziej na pd. wsch. ciemnieją pasma Beskidu Sądeckiego na przedłużeniu doliny Kamienicy.
Turbacz (1310 m).
"Nie wiadomo, kto go ochrzcił i skąd mu to miano. Może stąd, że turbanem mgły przed deszczem owija łysą głowę albo raczej, że widywano go zawsze w turbacji wiecznej. Podle się z nim losy zaobeszły dając mu zwykłą dumę wierchów i nadszczytów, a nie dając ich wielkości nadchmurnej. Otoczyły go jeszcze tłumem bliźniąt, wśród których maleje do znaku i zdaje się być zwykłą górą" (Władysław Orkan W Roztokach).
TURBACZ - najwyższy szczyt Gorców, jest również najwyższym wzniesieniem pomiędzy Babią Górą a Tarnicą (1346 m) w Bieszczadach, a więc na długości prawie 250 km. Kopuła szczytowa Turbacza, zbudowana z gruboławicowego piaskowca magurskiego, porośnięta jest niskim lasem świerkowym podszytym krzakami borówki, zasłaniającym całkowicie widok. Świerk osiąga tu górną granicę wegetacji, stąd drzewa są niskie, krępe, zdeformowane pod wpływem silnych wiatrów. Szczyt Turbacza oznaczony jest słupem pomiarowym i resztkami wieży triangulacyjnej. Turbacz stanowi zwornik dla pięciu ważnych grzbietów gorczańskich; oprócz grzbietu głównego zbiegają się w nim grzbiety Kopieńca (1084 m) i Turbaczyka (1073 m), Mostownicy (1251 m) i Kudłonia (1276 m) oraz Bukowiny Waksmundzkiej (1105 m).
Nazwa Turbacz na określenie najwyższego szczytu Gorców upowszechniła się dopiero w XX w. Przedtem używano nazwy Kluczki, którą jeszcze dziś można usłyszeć z ust starszych ludzi, zwłaszcza ze wsi położonych u północnego podnóża Gorców. Takiej też nazwy używał Seweryn Goszczyński, który - mieszkając w dworze Tetmajerów w Łopusznej
10 VIII 1832 r. odbył wycieczkę na najwyższy szczyt Gorców: "Powracam z Kluczek, gdzie dopiero dzisiaj byłem po raz pierwszy, choć od dawna wybierałem się (...). Szczyt jest dość przestronny - opisuje dalej Goszczyński - w niektórych miejscach ocieniony drzewami, w największej części odkryty. Widok z niego na wszystkie strony przecudny, obszarem, który zajmuje i bogactwem cudowności. Nie miałem jeszcze w swym życiu podobnego widoku". Na starszych mapach szczyt Turbacza zwano również Niedźwiedziem, błędnie przenosząc nań nazwę wsi u północnych podnóży masywu. Nazwę Turbacz (a właściwie Trubacz), w odróżnieniu od domysłów W. Orkana należałoby raczej wywodzić z wpływów związanych z osadnictwem wołoskim, być może od gry na trombitach (słowackie i ruskie trubacz = trębacz), lub od rumuńskiego turbat == wściekły, szalony. Nazwa ta zresztą występuje w Gorcach często, również w zdrobnieniu (Turbaczyk) na oznaczenie szczytu, polany, a także potoku. Pewną ciekawostkę stanowi fakt, że najwyższy szczyt Gorców nie znajduje się na obszarze Gorczańskiego Parku Narodowego.
Ze szczytu Turbacza szlak główny prowadzi lasem świerkowym łagodnie w dół w kierunku wschodnim i po 10 min wyprowadza na górną część Hali Długiej zwanej Wolnicą, gdzie stoi schronisko PTTK.
SCHRONISKO PTTK IM. WŁADYSŁAWA ORKANA.
Pierwsze schronisko w Gorcach zbudowane zostało w 1925 roku przez oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Nowym Targu na polanie Wisielakówka w grzbiecie Bukowiny Waksmundzkiej, w odległości 2 km od obecnego. W uroczystości jego otwarcia brał udział inicjator jego budowy Kazimierz Sosnowski wraz ze swym przyjacielem Władysławem Orkanem. W 1927 r., z okazji jubileuszu W. Orkana, nadano schronisku jego imię. W 1933 r. podpalone przez nieznanych sprawców, schronisko to doszczętnie spłonęło. Już w następnym roku przystąpiono do budowy nowego, które zlokalizowano na obecnym miejscu. W zimie 1935 r. oddano do użytku parter, potem stopniowo kontynuowano budowę, której jednak nie ukończono do chwili wybuchu wojny. W czasie wojny schronisko było czynne i pełniło ważną rolę bazy kontaktowej na szlaku polskich kurierów, utrzymujących łączność z Węgrami, a także dla licznych oddziałów partyzanckich działających w Gorcach. W 1943 r. oddziały niemieckie opanowały jednak schronisko, a 12 XI tegoż roku spalili je polscy, partyzanci chcąc zlikwidować bazę niemiecką w tym rejonie. Budowę trzeciego schroniska rozpoczęło PTTK w 1953 r. wykorzystując nieźle zachowane fundamenty i część starych murów. Autorką projektu była inż. Anna Górska, znana również z projektów schronisk tatrzańskich (Polana Chochołowska, Ornak). Po pięciu latach budowy, 22 VII 1958 r. obiekt oddano do użytku turystów.
Jest to duży (kubatura 9000 m3) murowany budynek, kryty dachem gontowym, tworzący zamknięty czworobok. Część noclegowa liczy 130 miejsc w pokojach 2-i wieloosobowych. Część gastronomiczna obejmuje restaurację i kawiarnię. Duży hali recepcyjny, świetlica z telewizorem, dyżurka GOPR (dyżur całodobowy), elektryczność, bieżąca woda, natryski, umywalnie, przechowalnia nart i bagażu. Przed schroniskiem obszerny taras, z którego niedawno jeszcze można było oglądać wspaniały widok na południe. Obecnie las podrósł i z wschodniej części tarasu można jedynie obejrzeć panoramę Hali Długiej i Kudłonia; aby obejrzeć panoramę Tatr trzeba podejść pod budyneczek Ośrodka Kultury Turystyki Górskiej lub wyjrzeć z okien I lub II piętra schroniska. Widok na Tatry odległe w linii prostej o 30 km jest wyjątkowo rozległy i dokładny. Panorama sięga od Tatr Bielskich i słowackich Tatr Wysokich, przez polską część Tatr Wysokich, Tatry Zachodnie aż po Osobitą i Siwy Wierch. Przy dobrej widoczności można rozpoznać wszystkie szczyty; szczególnie imponująco prezentują się Lodowy, Gierlach, Wysoka oraz Tatry Zachodnie. Pomiędzy Tatrami a Gorcami rozciąga się obniżenie doliny Dunajca i Spiszą, pocięte wstęgami potoków, dróg, usiane zabudową wsi i przysiółków, sfalowane wzgórzami Pogórza Gubałowskiego i Pienin Spiskich. Słynne są "morza mgieł", gdy Tatry wypiętrzają się znad doliny Dunajca i kotliny spiskiej pokrytej białym całunem mgły.
W zimie schronisko stanowi doskonałą bazę dla narciarzy. Sezon narciarski na Turbaczu trwa od końca listopada do połowy kwietnia, często jeszcze z początkiem maja na północnych stokach zalegają spore płaty śniegu.
OŚRODEK KULTURY TURYSTYKI GÓRSKIEJ PTTK NA TURBACZU. Ośrodek znajduje się w niewielkim drewnianym budyneczku stojącym nie opodal schroniska. Jego rodowód jest identyczny z podobnym ośrodkiem na Markowych Szczawinach - powstał on z inicjatywy działaczy Komisji Turystyki Górskiej ZG PTTK, a poświęcony jest głównie historii schronisk górskich w Karpatach ze szczególnym uwzględnieniem schroniska na Turbaczu. Ośrodek, otwarty w maju 1980 r., posiada na parterze dwie salki ekspozycyjne, zaś na poddaszu pomieszczenie dla górskiej pracowni krajoznawczej. Ekspozycja liczy ponad 200 eksponatów, wśród nich dokumenty o dużej wartości. Część eksponatów, nie wystawiona z powodu braku miejsca, zdeponowana jest na poddaszu. Dokumenty, plany i zdjęcia ilustrują dzieje turystyki w rejonie Gorców oraz działalność Oddziału PTT w Nowym Targu, w którego powstaniu i działalności miał ważny udział prof. Kazimierz Sosnowski. Poznajemy losy kolejnych schronisk na Turbaczu i sylwetki ich kierowników. Odrębne plansze przedstawiają walki partyzanckie w rejonie Gorców, zagospodarowanie turystyczne Gorców oraz strukturę organizacyjną turystyki górskiej. Część ekspozycji poświęcono życiu i twórczości piewcy Gorców - Władysława Orkana (tablica poświęcona Orkanowi wbudowana jest w ścianę schroniska, na lewo od wejścia). Wzruszenie i zadumę budzi duża plansza przedstawiająca fotografie czterdziestu nie istniejących już schronisk w Karpatach, ciekawe refleksje może wywołać lektura regulaminów schroniskowych z różnych czasów, począwszy od "regulaminu porządku w schroniskach Towarzystwa Tatrzańskiego" z 15 VI 1888 r., przeznaczonego dla schroniska nad Morskim Okiem. Z regulaminu tego warto zacytować lakonicznie sformułowany, lecz wyczerpujący istotę właściwego zachowania w schronisku przepis: "Każdy gość, który znalazł przytułek w schronisku Towarzystwa Tatrzańskiego, powinien się wystrzegać przede wszystkiem tego wszystkiego, co drugiemu niemiłe". Ekspozycję urozmaicają barwne malowidła na szkle Janiny Marcińczak-Maślanki z Nowego Targu, rzeźby w drewnie ludowego artysty Józefa Piechowicza z Koniny oraz makiety kilku górskich schronisk wykonane z zapałek przez Józefa Budzyka z Siemianowic. Ośrodek można zwiedzać po uprzednim zgłoszeniu u kierownika schroniska.
Opracował opiekun SKG "RYSY" Paweł Jochymek
Do góry
|